ud-baner2070020x20327

 

 dolacz do_nas

 

 strefa

 

 

002956
DzisiajDzisiaj21
WczorajWczoraj68
W tym tygodniuW tym tygodniu282
W tym miesiącuW tym miesiącu1060
WszystkichWszystkich2956
Najwięcej 04-23-2012 : 131

dni otwarte

rekrutacja

Start

„GOŚĆ OCZEKIWANY”

Czy lubimy oczekiwać na gości? Chyba tak, ale tylko wtedy, gdy się zapowiadają, no i oczywiście przychodzą. Uczniowie naszej szkoły 12. stycznia 2012 r. oczekiwali na specjalnego gościa, bowiem w tym dniu odbyło się przedstawienie pt. „Gość oczekiwany” na podstawie tekstu Zofii Kossak pod tym samym tytułem. Przygotowane ono zostało przez uczniów kółka teatralnego, prowadzonego przez panią Mariolę Kowalczyk. (czytaj więcej...)



 Przedstawienie opowiadało o ubogiej rodzinie Józefa Kurka (w tej roli zobaczyliśmy Piotra Tomczaka). Jego córka, Zośka (Magda Bindas), była niewidoma, a żona (Ania Kowalczyk) chorowała na nogi, przez co nie mogła pracować. Rodzina pomimo ubóstwa próbowała żyć w szczęściu i miłości. Niestety radość, która panowała w ich domu została zakłócona przez bogatego młynarza Filipa (Paweł Tarabasz), który od dłuższego czasu pragnął zburzyć ich dom. Odkupił on kwit od Rokity (Oliwia Bogdanowicz), który w zamian pragnął poślubić jego córkę, Hankę (Natalia Hałuszka). Młynarz, chcąc jak najszybciej zdobyć chatę Kurka, zażądał natychmiastowej spłaty całej sumy. Kiedy Józef się o tym dowiedział, wpadł w rozpacz i prędko zaczął prosić różnych ludzi o pomoc. Gdy nikt mu jej nie udzielił, postanowił poprosić o pomoc Jezusa. Nagle z nieba rozległ się głos Chrystusa, który obiecał przyjść do niego. Józef nie dowierzając w to, co go spotkało, jak najprędzej pobiegł opowiedzieć o tym swoim kobietom, zapominając o sprawie z młynarzem. Gdy tylko im to oznajmił, cała rodzina zaczęła przygotowywać się na przyjęcie Wielkiego Gościa. Podczas przygotowań ktoś zapukał do drzwi. Wszyscy mieli nadzieję, że wreszcie nadszedł ten, na którego tyle czekali. Okazało się jednak, że przybyłym jest Dziad (Paulina Bindas). Pomimo zawodu rodzina przyjęła zmęczonego wędrowca i poczęstowała go posiłkiem. Nagle staruszek podniósł się, uzdrowił córkę Kurka, pobłogosławił dom i zniknął. Gdy rodzice zobaczyli, jaki cud uczynił Jezus, który przyszedł do nich pod postacią Dziada, pragnęli mu z całego serca podziękować, więc zaczęli się modlić. Wtedy Zośka znalazła coś świecącego. Okazało się, że Jezus obdarzył ich dodatkowo złotem, dzięki czemu nazajutrz mogli spłacić dług u młynarza. Gdy Filip zobaczył bogactwo, którym został obdarowany Józef, również zapragnął je zdobyć. Dlatego też, podobnie jak Józef, poszedł do lasu prosić Jezusa o przyjście. Jego prośba również została wysłuchana i Bóg zapewnił go, że przyjdzie do niego przed burzą. Młynarz urządził huczne przyjęcie, na które zaprosił wszystkich liczących się ludzi z okolicy. Wszyscy z niecierpliwością czekali na przybycie tajemniczego Gościa. Wtem rozległo się pukanie do drzwi. Jednak, gdy w drzwiach zamiast Jezusa ukazała się Sierotka (podwójna rola Pauliny Bindas) młynarz wpadł w złość i wyrzucił ją z domu szczując psem. Wszyscy goście w dalszym ciągu mieli nadzieje, że oczekiwany Gość przyjdzie, lecz z upływem czasu słabła ona coraz bardziej. Filip postanowił więc pójść do lasu i nawet siłą sprowadzić Boga do siebie. Zaraz po tym gdy wyszedł, rzeka zerwała groblę i cały młyn zalała woda. Zdenerwowany młynarz miał pretensje do Boga, ale dowiedział się, że Jezus był u niego jako Sierotka. Filip zaczął więc rozpaczać z powodu straconej szansy i majątku. Wtedy przybył Józef, który pomimo wszystko chciał pomóc mu ratować żonę (Natalię Sokulską), znajdującą się w wielkim niebezpieczeństwie.

Starania i ciężka praca uczniów z kółka teatralnego oraz pani Marioli Kowalczyk, zostały docenione przez widzów i nagrodzone ciepłymi brawami i pozytywnymi opiniami. Przedstawienie uświadomiło nam, że Bóg nieustannie przychodzi do ludzi, ale oni często są nieświadomi jego obecności i odrzucają go. Po raz kolejny uprzytomniliśmy sobie, że pieniądze nigdy nie dadzą nam tyle samo szczęścia co rodzina. Bóg obdarza wszystkich ich własną miarą, nie zwracając uwagi na majątek, ale na wnętrze człowieka. To była historia oparta na prostej mądrości ludowej, nie brakło w niej jednak odniesień do historii („Bóg mógł was opuścić, ale partia nie opuści” J), współczesnego życia (poszukiwanie sensacji przez Dziennikarkę – Weronikę Szałwińską, czy biurokratyczną pomoc Społecznika – Paulę Kuźniecow), a także ukazania postaw ludzkich w krzywym zwierciadle (Dewotka – w wykonaniu Melanii Stakuć, czy dwie Kumoszki – Weronika Kosicka i Marlena Świokła).

Uczyć i bawić czy może bawić i uczyć. Nieważne, bo przedstawienie spełniło obie zasady, a dodatkowo spodobało się widowni. Tak nam przynajmniej mówiono J!

Paulina Bindas i Melania Stakuć Kl. II A gimnazjum.

joomla template 1.6