• 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6

Już niebawem zakończenie roku szkolnego, a my tymczasem powspominajmy pożegnanie naszych maturzystów, które dostarczyło wszystkim i wzruszenia i… salw śmiechu :-) 

Klasa pani Marioli Kowalczyk, wychowawczyni III LO, to klasa bystrych umysłów i indywidualności, potęga kreatywności i entuzjazmu. To, co w nich tak charakterystyczne, nie mogło pozostać uśpione w tak wyjątkowym dniu, jakim jest zakończenie roku klas maturalnych. Była to niecodzienna uroczystość - bo czy ktoś kiedyś słyszał o pożegnaniu ze szkołą w konwencji… przyjęcia urodzinowego? No cóż, tak wyjątkowa klasa pożegnała się i była pożegnana w wyjątkowy sposób. Nawet po świadectwa podchodzili z radosnymi okrzykami.

Klasa II LO zgotowała im morze atrakcji. Nie spodziewali się na pewno, że w dniu podsumowującym koniec szkoły zostaną wciągnięci do teleturnieju „Familiada” i „Jaka to melodia?” oraz zobaczą na żywo występ Pawła P. jako O.L.I G. Do tego upominki w postaci personalizowanych dyplomów, papierowe czapeczki, gwizdki urodzinowe. Szczególnym akcentem wieczoru był pyszny tort od naszych abiturientów. Nie ma jednak dobrego świętowania bez… śpiewania oczywiście. Maturzyści przy akompaniamencie gitary wykonali wiązankę pożegnalnych piosenek, do których sami napisali teksty. Natomiast swojej wychowawczyni podarowali grę planszową samodzielnie zaprojektowaną i wykonaną. Ich inwencja twórcza jest nieograniczona :-) 

Wieczór był bardzo udany, rozmowom i wspomnieniom nie było końca. A co czekało Oliwię, Weronikę, Anię, Piotra, Michała, Pawła, Filipa i Pawła po niespełna tygodniu? Oczywiście „długo oczekiwane” egzaminy maturalne, które na pewno napisali i zdali również śpiewająco. Ale o tym w innym wpisie :-)